|
Forum Przyjaciół Bonsai
!!! WITAMY NA FORUM POŚWIĘCONYM PIĘKNEJ SZTUCE BONSAI !!! Bonsaiści całego Świata! Łączcie się ! :-)
|
Nawóz kurzy, kurzak. |
Autor |
Wiadomość |
lasek [Usunięty]
|
Wysłany: 2007-02-28, 23:41 Nawóz kurzy, kurzak.
|
|
|
mam jedno pytanie w jaki sposob nawozi sie nawozem kurzym i co ile i czy tylko takim nawozem czy jest on tylko wspomagaczem naturalnym?? |
Ostatnio zmieniony przez szef 2010-02-01, 14:29, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
|
MarcinM [Usunięty]
|
Wysłany: 2007-03-01, 16:15
|
|
|
Z kurzym lepiej nie kombinuj bardzo łatwo przenawozić. |
Ostatnio zmieniony przez szef 2010-02-01, 14:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
AnnaDorota [Usunięty]
|
Wysłany: 2007-03-05, 14:08
|
|
|
Nawóz kurzy dodany do doniczki "w stanie naturalnym" to najlepsza metoda na ZABICIE drzewka. Po prostu jest zbyt silny. Owszem, jest bardzo dobry dla roślin domowych i ogrodowych po rozcieńczeniu, przemacerowaniu w duzej ilości wody i ponownym rozcieńczeniu, ale do bonsai w ogóle nie jest za dobry, ze względu na wysoką zawartość azotu.
Pamietajcie, że bonsai ma malutką doniczkę i korzenie osłonięte cienką warstwą ziemi, jakikolwiek nawóz podawany przez cały czas w sporych dawkach powoduje akumulowanie się nadmiaru składmników w glebie, co roślinie szkodzi i to bardzo.
Niektórym roślinom zresztą to całe nawożenie w takim stopniu w ogóle nie jest potrzebne: np. czy kosodrzewina w naturze rośnie w świetnej żyznej i nawożonej glebie, czy raczej w górach, gdzie warunki są trudne a gleba słaba? A my jej fundujemy dawki uderzeniowe, żeby jej było "lepiej".
Co do palenia drewna i uzyskiwaniu z tego nawozu: popiół raczej zmienia strukturę gleby, np. przy gliniastej i nadmiernie zwięzłej rozluźnia. Co do "nawożenia" popiołem: tyle się już pisało o głupocie ludzi wypalających trawę, że doprawdy nie warto kolejny raz wspominać, że te dobrodziejstwa to jedynie legenda. Przy torach można jeszcze teraz zobaczyć szkody wyrządzone przez wypalaczy w zeszłym roku!
Owszem, niektóre rośliny muszą mieć popiół aby nasiona wykiełkowały, ale to np. krzewy australijskie: one po prostu rosną na tak słabej glebie, że popiół zawierający mizerne składniki mineralne nieco ją poprawia (u nas to nie do osiągnięcia, każda gleba u nas lepsza jest o niebo od popiołu). Dodawanie popiołu do gleby w doniczce z bonsai to nic innego niż niepotrzebne zaśmiecanie. |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|