Autor |
Wiadomość |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-09, 11:05 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Teraz uzbrajam się w cierpliwośc i czekam, ponieważ bardzo mi zalezy na tym drzewku. Nie wiedząc że jest to Carmona, to zawsze obchodziłam się z nim jak z dzieckiem i zawsze dbałam o opiekę nad nim gdy wyjezdzalismy na wakacje. Teraz niestety mąż nie dopilnował
Usunęłam listki wg wskazówek.
Pozdrawiam i będę pisać jeśli coś sie zmieni. |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-08, 11:24 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
Fotki drzewka:
http://imgur.com/a/nuRLk |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-08, 09:17 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
fot.1 |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-08, 08:56 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
Sprawdziłam kore i niestety, gałązki są lekko zielona ale nie soczyste.
Dołaczam zdjęcia |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-07, 16:24 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
Dziękuję za odpowiedź.
Jest to wiąz chiński.
Niepokojace jest równiez dla mnie pojawienie sie białych krpek na listkach w tym czasie kiedy nie był podlewany.
Staram sie go podlewać codziennie tak aby ziemia była wilgotna i nie przelana i co drugi dzień zraszam koronę. |
Temat: ratunek dla mojego drzewka |
vedo
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4177
|
Forum: Lecznica Wysłany: 2013-01-07, 09:42 Temat: ratunek dla mojego drzewka |
Witam Serdecznie, jestem nowa na forum i bardzo potrzebuje pomocy.
Moje drzewko jest z nami od 5 lat i nigdy nie mieliśmy zadnych problemów aż do momentu kiedy wyjechałam na 2 tygodnie, a mąz zapomniał o podlewaniu.
Drzewko stało na parapecie przez okres świąteczny w pomieszczeniu gdzie było ok 19 stopni.
Po moim powrocie okazało się że ziemia jest już popękana a liście twarde ale nadal zielone.
Oczywiście podlewam go i zraszam koronę ale nic nie pomaga poniewaz liście zaczynają padać.
Czy powinnam go przesadzić, przeczesac korzenie, odrzywka ect lub przyciąć?
Właściwie nie wiem co robić ponieważ nie mam fachowej wiedzy a dotychczas wystarczyła moja pielęgnacja polegająca na podlewaniu, zraszaniu i przycinaniu.
Pomocy błagam. |
|