Kształtowanie drzewek - Klon
Anonymous - 2008-02-23, 14:25 Temat postu: Klon Idzie wiosna, jeden z moich klonow ma juz nabrzmiale paki
Chciala bym wam przedstawic moje najmlodsze dziecko i prosic o porade. W kulkach sa zaznaczone miejsca, ktore szczerze bardzo mnie kola po oczach i i chciala bym cos z nimi zrobic (niekoniecznie w tym roku ale juz teraz o tym mysle). Co byscie z tym zrobili? Moze jednak je zostawic? Piszczcie, bardzo ciekawia mnie opinie.
ogrodnik - 2008-02-23, 15:53
Czy dobrze widzę, że tam są po prostu niezabezpieczone cięcia
To po lewej myśę, że wypadnie razem z całą gałęzią.
To dolne można kleszczami kulistymi wyciąć i zalepiś pastą.
A to u góry-wybrać jedną gałąź na przedłużenie pnia, resztę uciąć kleszczami, najlepiej skośno kulistymi) i zabezpieczyć pastą.
Anonymous - 2008-02-23, 16:27
moze poza radami ogrodnika zmiana frontu sprawi, ze nie bedzie Cie to tak klulo w oczy?
Anonymous - 2008-02-23, 19:32
Zmiana frontu na razie nie Tak, to byly ciecia poprzednego wlasciciela.
To najnizszej tez chcialam tak potraktowac ale ta galaz ktora wyrasta z tego miejsca jest tak usytuowiona ze bez jej obciecia nie da sie wyciac reszty a ona mi sie podoba i nie chciala bym jej usowac
Hmmm... uciac lewa galaz... no o tym szczerze nie pomyslalam. chcialam isc w kierunku wyrownani tego zgrubienia i prostowania galezi...
U gory juz mi sie zupelnie nie widzi usowanie jednej Myslalam bardziej aby pomiedzy tymi galezami wyciac nadmiar, zwiazac je do zroslniecia sie rany a potem jedna poprowadzic jako glowna, droga skrocic na drogorzedna.
Anonymous - 2008-02-23, 20:18
delete
seedkris - 2008-02-23, 20:42
Witam. Też bym tak mocno skrócił koronę. Ta dotychczasowa jest mocno wadliwa i trudno by było ją poprawiać. Po takim drastycznym cięciu wybije sporo nowych pędów z dosyć długimi międzywęźlami. Ważne będzie zadbanie o nie od razu, nie czekając na zdrewnienie trzeba by je przyginać. Ja w takiej sytuacji stosuję klamerki jako obciążniki. Ważne jest wcześnie zapewnić maksymalnie duży kąt wyrastania nowych pędów.
ogrodnik - 2008-02-23, 23:39
Można poczekać do czerwca, jeśli wtedy przytniesz tak mocno to przy maxymalnym oświetleniu będzie i pąków mnóstwo i międzywęźla krótsze, a i więlkośćliśći się zmniejszy.
kristofer001 - 2008-02-24, 10:01
A ja bym zostawil galaz ktora idzie na lewo ucialbym zac pien ktory idzie pionowo!!
szef - 2008-02-24, 11:03
Ta gałązka z lewj to akurat zupełny niewypał, zawróć uwagę na to wygięcie (prawie pod kątem prostym). Prowadzenie rosliny tylko z tej gałęzi wydaje się być najgorszym mozliwym rozwiązaniem.
ogrodnik - 2008-02-24, 11:36
Szefie, ale tą gałąź i tak trzeba skrócić. Tak jak pokazał Grzesiek byłoby dobrze
Anonymous - 2008-02-24, 13:18
Tak jak pokazał Grzesiek, tylko proponuje zmianę frontu tak aby nowy wierzchołek się kłaniał ku oglądającego. Dodatkowo co ważne konieczne przesadzenie jest drzewka i rozłożenie korzeni. Przez sezon dużo nawozu i nie martwić się długopędami. W kolejnym sezonie ciachać wszystkie pędy które wyrosły w poprzednim zaraz za pierwszym oczkiem (powinny być one zaraz przy pniu). Rosną parami więc się zagęszczą ładnie i wówczas w tym sezonie pracować nad samą koroną, martwić się długopędami i silnie ciachać roślinę
Jacek Grzelak - 2008-02-24, 20:17
Zgadzam się tak z Grześkiem , jak i z Patrykiem , z jednym malutkim wyjątkiem , pozwalam rosnąć długopędom do połowy lipca i wówczas wycinam je w taki sposób jaki opisał Patryk w ten oto sposób mam zagęszczenie w jeden sezon
ogrodnik - 2008-02-25, 08:59
Z tego co wiem roślinka ma trafić do gruntu
Anonymous - 2008-02-25, 09:05
Owszem, ma trafic w tym roku w ziemie zeby przybrac troche w pasie Co do pomyslu radykalnego ciecia... szczerze jeszcze na to sie nie zdecyduje. lewa galaz sprobuje prostostowac, z widel wyprowadze jednak jedna glowna galaz. czemu? zawsze pozniej moge ciachnac nisko i zaczac od poczatku, a teraz sprobuje zrobic "cos z niczego" Ta roslina to zaden rarytas zeby na niego dmuchac i chuchac wiec mozna poeksperymentowac
pawel18 - 2008-02-25, 18:33
Mehi a czy jest sens wkopywac drzewko do gruntu Pan Jacek Grzelak gdzies juz wspominal , ze nie ma to wielkiego sensu , poniewaz sadzoc rosline w gruncie tracimy po czesci nad nia kontrole . lepiej juz posadzic rosline w szerokiej i glebokiej donicy , a efekt praktycznie jest taki sam . nie ma sensu wkopywac rosliny a pozniej jeszcze raz ja meczyc pozyskiwaniem . zastanow sie moze czy nie lepiej jednak zaopatrzec sie w jakas duza donice , badz innego rodzaju pojemnik .
|
|
|